poniedziałek, 3 października 2016

2. Out of my limit

Siemka. Postanowiłam wziąć udział w miesięcznym wyzwaniu fotograficznym, które znalazłam gdzieś w internecie. Chodzi w nim o to, że codziennie trzeba zrobić jakieś zdjęcie, uwzględniając pewne uwagi co do niego. Muszę przyznać, że już zrobiłam parę bardzo ładnych zdjęć. Na przykład wczoraj musiałam zrobić zdjęcie czemuś zielonemu. przez cały dzień nie miałam żadnych pomysłów, dopiero wieczorem coś mnie zainspirowało aż tak bardzo, że zrobiłam aż sześć ładnych, zielonych zdjęć.


poniedziałek, 26 września 2016

1. Supermassive Black Hole

Siemka. dawno nie było postów, za co bardzo przepraszam. "Oswajałam się z nową szkołą." Tak...
Gimnazjum wcale nie jest takie okropne, jak sobie wyobrażałam. Wystarczy znaleźć fajne towarzystwo. Albo fajne towarzystwo znajdzie ciebie. Muszę przyznać, że w podstawówce byłam bardzo nielubianą osobą. A teraz? Mam wspaniałych przyjaciół, z którymi spędzam bardzo dużo czasu. Jeśli chodzi o lekcje, to poziom jest dużo większy. Nauczyciele już w pierwszych dniach wymagają bardzo dużo. Gdyby nie okres ochronny dla pierwszaków, miałabym już parę jedynek, mimo że w domu się dosyć dużo uczę.



czwartek, 1 września 2016

TMI TAG po prawie trzech miesiącach

Siemka!
Jeśli już od jakiegoś czasu śledzisz mojego bloga, pewnie czytałeś/łaś TMI TAG, który był około dwóch miesięcy temu. Od tego czasu wiele się u mnie zmieniło. Chcesz się dowiedzieć, co? Zapraszam Cię do czytania dalej :). Jeśli jednak nie czytałeś/łaś pierwszej wersji tego TAGu u mnie, to zapraszam cię do niej.
http://aboutblogm.blogspot.com/2016/06/tmi-tag.html




wtorek, 30 sierpnia 2016

Dziękuję

W ostatnim czasie poznałam wiele wspaniałych osób, zorientowałam się, że nigdy wcześniej nie byłam lubianą osobą i większość moich znajomych było dla mnie miłych głównie tylko z uprzejmości.
Parę tych prawdziwych przyjaciół poznałam na obozie, o którym myślałam wcześniej że będzie totalną porażką. Pozdrawiam wszystkie mirabelki. ;)

W tym poście chciałabym podziękować paru osobom, które pomogły mi zrozumieć parę rzeczy, nauczyły mnie czegoś, zmieniły mnie na lepsze. Po pierwsze chciałabym podziękować mojej byłej klasie, która nauczyła mnie nie przejmować się opinią innych, ignorować wszelkie docinki w moim kierunku i po prostu mieć wyjebane. Bardzo mnie zmieniliście, trochę na lepsze, za co wam dziękuję, ale i tak z niektórymi osobami mam nadzieję, że się nigdy więcej nie spotkam.
Dziękuję mojemu przyjacielowi, Damianowi, który mi pomógł uwierzyć, że jest coś takiego jak przyjaźń damsko-męska. Dziękuję mojej przyjaciółce, Zuzi, do której rad się zawsze stosowałam, nawet o tym nie wiedząc. Dziękuję Nadii, której zawsze się udaje sprawić, bym się zaśmiała. Dziękuję Mai, która zawsze mnie wysłuchiwała, nawet jeśli mówiłam totalne głupoty (tak jak zawsze). Dziękuję Ani, która pomagała mi w pewnej naprawdę ważnej dla mnie rzeczy, mimo że dużo na tym traciła. Na koniec chciałabym podziękować osobie, która znaczy w tej chwili dla mnie prawie wszystko, Patrykowi, dzięki niemu zrozumiałam co to znaczy naprawdę kogoś kochać i że kilometry dzielą tylko ciała, sercem zawsze można być przy kimś.

Jest dużo więcej osób, które są moimi prawdziwymi przyjaciółmi, ale te osoby zasłużyły na post specjalnie dla nich.

I oczywiście dziękuję wam, moim czytelnikom. Bez was nie było by tego bloga. Jestem wam bardzo wdzięczna, że jesteście.

Jeszcze raz dziękuję.

Melindzia :*

wtorek, 16 sierpnia 2016

Jak to jest być mną?

Jestem sobą, przynajmniej się staram. Nie lubię kłamać i staram się to robić najmniej. Ale muszę przyznać, że często udaję kogoś innego, albo staram się ukrywać niektóre cechy. Na przykład moją "zboczoność". Wyjaśnię, jest w cudzysłowie, ponieważ nienawidzę tego słowa i uważam, że jego znaczenie jest nie do końca jasne. Ale jeszcze do "zboczoności", jestem BARDZO zboczoną osobą. Te osoby, przed którymi się całkiem otworzyłam, mogą mnie uważać, za najbardziej zboczoną osobę, jaką znają. Właśnie, te osoby przed którymi się otworzyłam. Na co dzień ukrywam tę cechę. Mało kto wie, że właśnie taka jestem.

Ale jak to jest być mną?